Wspomnienia absolwentów II LO
- Bożenna Rapczyńska (Grybajtys)
- Celina Pietrewicz
- Grażyna Balczeniuk (Życzkowska)
- Grażyna Reszczyńska (Renkiewicz)
- Hanna Wysocka
- Ewa Żuchowska
- Marlena Jasińska (Jagłowska)
- Edyta Roszkowska-Kożuszek
- Brygida Aleksandrowicz (Żukowska)
- Artur Cichmiński
- Marek Ziarko
- Monika Predko
- Ewa Piech
- Michalina Cimochowska (Bargłowska) i Sylwester Cimochowski
- Krzysztof Snarski
- Robert Wagner
- Ania D.
- Urszula Musiał-Powierza
Edyta Roszkowska-Kożuszek
Szczęśliwe młodzieńcze lata w LO nr 2 w Suwałkach.
Maturę zdawałam w roku 1991. Cztery lata wcześniej przywitałam liceum mieszczące się jeszcze na ul. Przytorowej. Profil ogólny, skład klasy fajny – nikt nie zadzierał nosa. Matematyka to dla 97% z nas czarna magia. Język polski – pani profesor (tak się za moich czasów zwracało do nauczyciela) – Irena Krupa – na początku wszyscy przed Nią drżeliśmy, potem jednak okazała się SUPER. Kochana, kochana! Kilka moich koleżanek mieszkało w internacie na Przytorowej. W czasie przerw biegłyśmy do ich pokoju i robiłyśmy psikusy.
Kolejne lata – to już pobyt na ul. Kościuszki. Pamiętam wyjścia do kina – na projekcje lektur szkolnych, sprzątanie mogił żołnierskich na cmentarzu przy Bakałarzewskiej. Oczywiście także wykopki. Wszystko SUPER – ponieważ nie było zajęć lekcyjnych. Służyło to integracji, umożliwiało kilkugodzinne poplotkowanie. Byliśmy bardzo fajną klasą. Naszą wychowawczynią była pani Basia Zbrożek, uczyła przedmiotu praca technika. Bardzo opiekuńcza, troskliwa, wyrozumiała, o ciepłym głosie. Z wielkim sentymentem wspominam także Profesor od języka rosyjskiego Celinę Pietrewicz – bardzo kompetentna, perfekcyjnie przygotowała nas do matury. Pani od historii i WOS-u – Bożena Pietrewicz – życzliwa, miła. Świetna pani od fizyki Ewa Hintertan potrafiła tak tłumaczyć, że przysłowiowy „każdy głupi” zrozumiał. Pani Profesor z języka angielskiego Ewa Szymańska – surowa, wymagająca, kiedy trzeba, podniosła głos, ale także pożartowała. Ogólnie była sprawiedliwa. Pamiętam, kiedy na lekcję przyszły dwie koleżanki, które miały pomalowane paznokcie – kazała im wyjść. I słuchajcie – nikt nie polemizował. Słowo nauczyciela się liczyło. Nadmienię tylko, że wówczas mieliśmy już skończone lat 18.
CZTERY LATA w LO nr 2 w moich ukochanych Suwałkach (od ponad 20 lat mieszkam w zachodniopomorskim) – to WSPANIAŁY CZAS !!!
Edyta Roszkowska-Kożuszek
matura 1991