Antrakt logo  Antrakt nazwa
przy II LO w Suwałkach


powrót do szkoły
Aktualności

aktualności

o nas

kronika galeria

 

spektakle

korespondenci donoszą

wędrówki po Teatrze

Antraktowa biblioteka

dobre strony

 

Rok Wyspiańskiego 

31 marca 2014

Gdzieś daleko stąd... wciąż grają spektakle

Mimo teatralnego zastoju panującego w Suwałkach, są tacy, którzy nie pozwalają zapomnieć, że gdzieś daleko stąd..y w Warszawie, wciąż są tacy, co grają sztuki i tacy, którzy na te sztuki chodzą. Nasza niezrównana korespondentka Magda Tesko, tym razem nadesłała recenzje dwóch spektakli:

- Saszka w Teatrze Współczesnym, wg Dmitrija Bogusławskiego

- Milczenie o Hiobie w Teatrze Narodowym w reż. Piotra Cieplaka. Opiekunowie kiwają z zadowoleniem głowami, gdyż także widzieli ten znakomity, poruszający spektakl.

Zapraszamy do lektury tutaj.

 

 

16 marca 2014

Olsztyńskie Spotkania Teatralne 2014

Antrakcie — gdzie jesteś? Świat pędzi i zmienia się, już nie tylko trudności finansowe, ale przede wszystkim... humanistyczne? sprawiają, że „ginie duch w narodzie” i młodzież woli zniknąć gdzieś po lekcjach niż zadawać istotne pytania i z przejęciem szukać na nie odpowiedzi... w teatrze. Po raz drugi już sami opiekunowie wybrali się do Olsztyna na doroczne największe święto teatru w północno-wschodniej Polsce.

W ciągu dwóch dni obejrzeliśmy cztery znakomite spektakle:

- Zwierzenia bezrobotnego aktora - świetny monodram Marcina Zarzecznego, młodego i długotrwale bezrobotnego absolwenta szkół teatralnych, o niepoddawaniu się, nadziei i pogodzie ducha

- Amatorki Teatru Wybrzeże w Gdańsku, wg E. Jelinek, o dziwo mimo golizny i silnie zaznaczonej współczesności, bardzo interesujący i sprawnie zrealizowany spektakl

- Szatnia Wrocławskiego Teatru Pantomimy - doskonały w każdym szczególe, potoczystym, powłóczystym, uderzający wymową poszczególnych scen. Od WTP można się uzależnić...

- Wielki John Barrymore - Jerzy Trela podarowuje publiczności dwie godziny z Sobą, Słowem, Postacią wielkiego aktora

 

Tym razem nie było słynnej herbatki teatralnej i długich pogawędek przy aromatycznym napoju. W zamian, po każdym spektaklu, częstowano nas jednak firmową herbatką z wielkich wiklinowych koszy. Każdy mógł ją zabrać do domu, by dłużej cieszyć się  wspomnieniem Spotkań.

 

 

19 stycznia 2014

Poszukiwacze teatru, teatru poszukującego

Nie da się ukryć, że zimową porą Antrakt przeniósł się do stolicy. Wciąż największą aktywność wykazują nasi korespondenci, teraz znów — Magda Tesko, która tym razem  nie tyle była widzem, co współtwórcą spektaklu teatralnego kreowanego brytyjską metodą Devised Theater. Aby dowiedzieć się, „jak to się robi", zajrzyjcie tutaj.

 

19 listopada 2013

Nowa odsłona — akt 2013

Wyjątkowo późno w tym roku publikujemy pierwszego „newsa” na naszej antraktowej stronie. Wydawało się bowiem, że w świecie popkultury i komercji, zawieszenia umysłowego między klasówkami a… imprezami? Internetem? teatr już nikogo nie interesuje.

A jednak znaleźli się odważni, którzy chcą wejść do krainy Melpomeny, nie boją się okazać ciekawości, zdziwienia, a może nawet i wzruszenia. To naprawdę cieszy!

Tymczasem starsi Antraktowicze, „wyfrunąwszy z gniazda”, nie ustają w swoich teatralnych poszukiwaniach. Wciąż podsuwają świeżutkie recenzje, dzielą się wrażeniami z ciekawych spektakli w swoich studenckich miastach. Dziś publikujemy recenzję ze spektaklu „Zbrodnia i kara” w Teatrze Powszechnym w Warszawie, autorstwa studentki I roku psychologii, Magdy Tesko. Poczytaj tutaj.

 

 

22-24 marca 2013

Spotkania z teatrem najwyższej próby — XXI Olsztyńskie Spotkania Teatralne

Jak co roku w Olsztynie w okolicach Międzynarodowego Dnia Teatru odbyły się Olsztyńskie Spotkania Teatralne. Tym razem nie udało nam się wyjechać całą Antraktową grupą (zbieramy na teatralną wyprawę do Krakowa!), ale w Olsztynie mieliśmy swoich delegatów.

 

Jerzy Stuhr jakże symbolicznym gestem zaprasza miłośników sztuki teatralnej!

 

W tym roku obejrzeliśmy:
- POŁAWIACZE PAPIERU/ DOM BERNARDY ALBA — Wrocławski Teatr Pantomimy im. Henryka Tomaszewskiego
- L'UTIMA MADRE — Afra Crudo — Włochy/ Francja
- 32 OMDLENIA wg Antoniego Czechowa — Teatr Polonia Warszawa
- MOSKWA – PIETUSZKI, wg Wieniedikta Jerofiejewa — Teatr Kana Szczecin

Oto krótki fotoreportaż z tego co udało się zobaczyć. Nie wszystkie zdjęcia wyszły ostro, ale warunki były nie zawsze dogodne - a to ręka drżała z emocji, a to za dalekie miejsca na widowni. Ale za jakieś pięć, sześć lat, ucieszymy się przecież ze wspomnień.

Festiwal był zorganizowany jak zawsze znakomicie, program — więcej niż interesujący, mimo doskwierającego braku własnego budynku i pewnie wielu koniecznych spięć, kierownictwo i obsługa festiwalu wyglądała jak zawsze pogodnie i pełna słusznej satysfakcji. Tym, którzy organizują podobne przedsięwzięcia, nie trzeba tłumaczyć, jak bardzo pozytywnie wpływa to na samopoczucie widza..

 

W holu zaimprowizowanej sceny Teatru Jaracza w Centrum Inicjatyw Kulturalnych (CEiIK) w Olsztynie — teatr wciąż korzysta
z cudzych progów z powodu wielkiego remontu swego budynku.

Mimo cudzych progów atmosfera jak zawsze była ciepła, a nawet… gorąca jak herbatka teatralna


Zespół Teatru Pantomimy po mistrzowskiej adaptacji Zamku F. Kafki….

 

oraz po zniewoleniu dziewczęcych dusz w Domu Bernardy Alba F. G. Lorki

 

Po prawej legendarna Ewa Czekalska jako Bernarda Alba

 

Rekwizyty z włosko-francuskiego monodramu Utima Madre

 

Plenerowa wystawa plakatów Leszka Mądzika, znakomitego multiartysty

 

 

W ciągu dnia, między spektaklami kąpaliśmy się w Łynie… (nie! to zimowy prima aprilis, była to coroczna impreza Olsztyn Aktywnie)

 

Ignacy Gogolewski, Jerzy Stuhr i Krystyna Janda odbierają podziękowania i kwiaty
po rewelacyjnym, wspaniałym i brawurowo zagranym spektaklu 32 omdlenia wg A. Czechowa

 

Po spektaklu – rozmowy o teatrze.

 

Niezrównana, pełna wdzięku i najmilsza ze wszystkich szefów Biur Obsługi Widza na świecie – pani Lidia Okuszko z Teatru Jaracza w Olsztynie.

 

 

17 marca 2013

Anna Seniuk w Suwałkach

Niezwykłe wydarzenie teatralne miało miejsce w Suwałkach w minioną niedzielę. Do Suwałk zawitała Anna Seniuk – dama teatru, filmu i wielkiej kultury słowa. Przybyła tu na zaproszenie Fundacji ART-SOS Alicji Roszkowskiej.

Wieczór podzielony był na dwie części: poezję i muzykę z udziałem głównie młodych artystów suwalskich oraz występu „Wieczór w Teatrze Wielkim” wg tekstu Stanisława Balińskiego, w wykonaniu Anny Seniuk i jej córki Magdaleny Małeckiej.

Antraktowicze przybyli – za umożliwienie wejścia po ulgowych cenach serdecznie dziękujemy organizatorce wieczoru, Pani Alicji Roszkowskiej. Prezentujemy tradycyjną „zdobycz”, czyli autograf wspaniałej aktorki.

Wieczór „w Teatrze Wielkim”, jakim na tamtą chwilę stała się Sala Królewska przy ulicy Chłodnej w Suwałkach, był czarujący. Słowa, muzyka skrzypcowa i kilka tylko rekwizytów, przeniosły nas w świat nieistniejący, cieni, oklasków, powłóczystych spojrzeń, namiętności, rozterek śpiewaków operowych i zmiennych uśmiechów Fortuny.

Recenzje z wieczoru w odsłonie Spektakle.

 

 

Ferie zimowe 2013

Dogoń Martę w Krakowie

Jak przystało na wytrawnych teatromanów, Antraktowicze nawet w czasie wolnym odwiedzają miejsca związane z polską kulturą, między innymi SPH (Stolicę Polskiego Humanizmu, jak nazwał Kraków pewien dawny Antraktowicz). Tym razem to wyjątkowa gratka, bo swoisty diariusz podróży publikować będziemy… w odcinkach. Dziękujemy Marcie za umożliwienie nam wirtualnej wycieczki nie tylko po wspomnieniach, ale i po nieznanych miejscach.

Dlatego Marta awansowała do działu „Korespondenci donoszą”, mimo że wciąż jest z nami i nie „wyfrunęła” jeszcze z Antraktowego gniazda.

Dogoń Martę w Krakowie – tutaj.

 

 

październik 2012

Kolejny sezon teatralny

Smutno zaczął się tegoroczny teatralny sezon. 10 października zmarł jeden z najwybitniejszych reżyserów teatralnych, Jerzy Jarocki. Był związany głównie ze Starym Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie i Teatrem Narodowym w Warszawie. Jarocki z największą pasją reżyserował spektakle oparte na tekstach Tadeusza Różewicza („Stara kobieta wysiaduje, „Moja córeczka), Witolda Gombrowicza („Ślub, „Błądzenie”) i Witkacego („Szewcy”, „Trzeci akt”). (Poczytaj o tym)

Ale „przedstawienie musi trwać” – zatem pod koniec października „Antrakt” wybrał się do Teatru Powszechnego w Warszawie. Sezon teatralny rozpoczęliśmy przedstawieniem nie byle jakim, bo jego reżyser – Piotr Cieplak – za spektakl „Nieskończona historia” otrzymał prestiżową nagrodę im. Konrada Swinarskiego miesięcznika „Teatr”, a ostatnio – pierwsze miejsce w plebiscycie na najlepsze przedstawienie sezonu ogłoszonym przez Gazetę Wyborczą. To był dzień pełen przeżyć, o czym można się przekonać, czytając zamieszczoną poniżej relację jednej z naszych Antraktowiczek.

Chcąc nadać tytuł dniu, w którym wybraliśmy się „antraktowo” na wojaże po Warszawie, skusiłabym się na nazwanie go „Imaginacją”. I to nie tylko za sprawą miejsca, które odwiedziliśmy na wstępie naszej eskapady, ale i późniejszej wizyty w teatrze. Pragnę w tym miejscu uspokoić wszystkich tych, którzy przebrnęli już przez wstęp mego tekstu, że ta nasza „antraktowa” wycieczka wcale nie była czymś „wyimaginowanym”, gdyż było to jak najbardziej rzeczywiste i prawdziwe. Tytuł skądinąd nadaję taki, ponieważ w czasie wyjazdu dużo było wyobraźni, wyobrażania, przenoszenia się gdzieś dalej niż „tu i teraz”.

A więc po kolei...

Na początku powiem może, że już same przyjazdy do Warszawy napawają mnie entuzjazmem, który wg mnie zasługuje na wzmiankę. I czuję tak zapewne dlatego, że Warszawa kryje w sobie tyle możliwości, że sama nie wiem, od czego zacząć, dokąd pójść... Zawsze w takich momentach myślę o tym, że mógłby znaleźć się albo narodzić ktoś, kto stworzyłby machinę pozwalającą rejestrować nasze wrażenia (oczywiście wtedy, kiedy tego będziemy chcieć). Odbiegłam jednak od tematu, a więc raz jeszcze...

Pierwszym punktem naszego wyjazdu było zwiedzenie „Niewidzialnej wystawy”. Trzeba to przeczytać raz jeszcze, by uświadomić sobie „oksymoroniczność” tych słów i z niedowierzaniem zapytać: „Ale jak to?”. Już mówię. Głównym celem tejże wystawy było zapoznanie się na tyle, na ile to możliwe, ze światem niewidomych. Jak nietrudno się domyślić, cała wystawa okryta była ciemnością, taką, którą trudno jest osiągnąć, zamykając tylko oczy i udając, że jest się niewidomym. Tam, choćby najszerzej i najusilniej otwierać oczy, nie dało się nic zobaczyć. Należało skorzystać z innych zmysłów i zaufać im. Będąc tam zastanawiałam się tylko nad jakością działania mego szóstego zmysłu (czyli zmysłu równowagi), ponieważ bałam się, że spadnę w dół, nie mogąc utrzymać równowagi. Nie chciałabym mówić o tym, co zobaczyłam tam „oczyma wyobraźni”, by nie odbierać wszystkim tym, którzy mieliby okazje wybrania się tam, przyjemności ze zwiedzania, więc wspomnę tylko, że wystawa ta daje możliwość wniknięcia w świat niewidomych i poczucia, jak to jest po prostu „nie widzieć”. My („antraktowicze”) jako goście, zaproszeni do świata niewidomych, dobrze wiedzieliśmy, że za jakiś czas znów ujrzymy kolory, lecz osoby, które na stałe tkwią w mroku, nie mają takiej możliwości, i muszą nauczyć się takich – dla nas, widzących – banalnych rzeczy, jak rozpoznawanie, czy moneta, którą trzymamy w dłoni, jest złotówką, czy dwuzłotówką. Podziwiam takich ludzi i wcale nie chcę im współczuć, ponieważ dobrze wiem, że mimo symboliki, jaką niesie za sobą ciemność, oni – niewidomi – radzą sobie nad wyraz dobrze w życiu. Pamiętam, że gdy podczas przemierzania wystawy mieliśmy taki moment na zadawanie pytań, ja zapomniałam zadać jednego, a chciałam zapytać o to, jak osoby niewidome (nasza pani Przewodnik była osobą niewidomą od urodzenia) śnią, i czy w ogóle śnią, wydaje się to absurdalne, ale może jednak...?

Kolejnym (i ostatnim) punktem naszej wycieczki było udanie się do Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hubnera na spektakl najbardziej wyczekiwany w tym sezonie w Warszawie pt. „Nieskończona historia” w reżyserii Piotra Cieplaka. Spektakl ten uważam za jak najbardziej udany, choć muszę przyznać, że jak na amatora (w dziedzinie teatru oczywiście), czerpałam z niego mniejszą przyjemność, niż wówczas, gdybym go oglądała za kilka lat. Poleciłabym go wszystkim tym, którzy cenią sobie kino Marka Koterskiego, ponieważ zostało wykorzystane tam wiele motywów z filmu „Dzień Świra”. W pamięci utkwił mi bohater, którego przypadłością było ciągłe analizowanie i liczenie dosłownie wszystkiego, w jego rolę wcielił się, doskonale oddający osobowość bohatera, Andrzej Mastalerz. Na pochwałę zasługuje też gra Aleksandry Bożek, która niejako przedstawiała postać najbardziej niematerialną w tym spektaklu, czyli duszę („anioła-diabła”) jednego z bohaterów, grał go Krzysztof Plewako-Szczerbiński. Podczas spektaklu podobały mi się także momenty, kiedy aktorzy zespalali się w orkiestrę i urzekali swym śpiewem, dało sie tam usłyszeć np. marsz żałobny. Po zakończeniu spektaklu (a uściślając w momencie, kiedy aktorzy wyszli, by pokłonić się kipiącej z radości widowni) pomyślałam sobie, że zawód aktora jest najpiękniejszym zawodem pod słońcem, i to z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że zostaje się uhonorowanym, nagrodzonym w najpiękniejszy sposób, jaki można sobie wymarzyć, gdyż widok szalejącej widowni i słuchanie niekończących się oklasków, jest niesamowity ale i pobudzający do dalszej pracy. Kolejnym powodem, dlaczego tak pomyślałam, jest fakt, że uprawiając ten zawód ma się możliwość wcielenia się w całe mnóstwo innych postaci, osobowości, co dla nas – ludzi młodych – wydaje się bardzo zachęcające, gdyż, nie mając tzw. „pomysłu na siebie”, można uprawiać cały wachlarz profesji.. Brzmi kusząco, choć nasyca mnie już samo oglądanie i podziwianie gry aktorskiej.

Magda Tesko

Zachęcamy do odwiedzenia działu Spektakle!

 

 

19-22 czerwca 2012

Międzynarodowy Festiwal Teatrów Dzieci i Młodzieży „Wigraszek 2012”

Już po raz jedenasty - W Suwałkach rozpoczyna się święto teatru. W mieście nad Czarną Hańczą pojawi się wyjątkowo dużo teatrów! Oprócz Polski - Łotwa, Białoruś, Rosja, Czechy, Słowacja, Bułgaria, a nawet.. Francja, choć tylko dla chcących poznać tajniki warsztatu aktora. Zainteresowanych odsyłamy na stronę festiwalu: www.rokis.suwalki.pl/wigraszek .

Antrakt jak niemal zawsze, włącza się z działania festiwalowe. Tym razem już nie jako piloci teatralnych zespołów, lecz jako reporterzy i komentatorzy wydarzeń na stronie festiwalowej. Zapraszamy do czytania i komentowania z nami! Tym bardziej, że organizator obiecał ciekawe nagrody za aktywność — zniżki na swoje imprezy. A festiwal bluesowy tuż-tuż!

Szczególnie zachęcamy wszystkich, którzy obejrzeli wczorajszy doskonały spektakl teatru Wędrujące Lalki Pana Pejo - do udziału w czacie z twórcami teatru. Tłumaczenie z języka rosyjskiego będzie wspomagać nasza dwujęzyczna Antraktowa Diana :)

Czaty: (http://www.rokis.suwalki.pl/wigraszek/?page_id=75 )

środa, godz. 17.00 - teatr Wędrujące Lalki Pana Pejo z Sankt Petersburga
czwartek, godz. 17.00 - Teatr Nikoli z Krakowa

 

Szaleństwa teatralne w parku Konstytucji 3 Maja.

 

To my! Na festiwalu pojawili sie także dawni Antraktowicze. Witaj, Pamelo!

 

Idziemy z barwnym korowodem teatralnycm — ulica Chłodna

Kto się nie boi kata z Wędrujących Lalek Pana Pejo z Sankt Petersburga? Nasza Pani Prof!

 

 

27 marca 2012

Międzynarodowy Dzień Teatru

Drodzy miłośnicy teatru,

i Wy, wielcy ideą i talentem reżyserowie, aktorzy

scenografowie, krawcy i oświetlacze scen

pracownicy obsługi widzów i innej obsługi

teatrów warszawskich, krakowskich, olsztyńskich

tych nam znanych i tych (jeszcze) nieznanych

 

w dniu naszego święta teatru życzymy Wam niezachwianej wiary, że Wasza praca ma głęboki sens

świadomości, że jest niezwykle potrzebna

i że każde spotkanie z każdym z Państwa (nieraz osobiście) jest dla nas wielką przyjemnością i zaszczytem.

 Antraktowicze

 

 

21 lutego 2012

W dawnym getcie

Kolejna Antraktowa eskapada przebiegła pod znakiem historii i kultury żydowskiej. Nasz spacer rozpoczęliśmy od ulicy Stawki, która od 1940 roku znajdowała się w obrębie getta warszawskiego. Ogromne wrażenie robi już samo wejście na tę ulicę i zaznaczona na chodniku granica murów getta. Czymś niezwykłym i przejmująco smutnym jest świadomość, że idziemy oto drogą, która dla wielu tysięcy ludzi była ostatnią prowadzącą ze świata żywych na przeciwną stronę. To samo uczucie towarzyszyło nam na Umschlagplatzu - miejscu selekcji Żydów w czasie likwidacji getta w 1943 roku. Wędrowaliśmy Traktem Pamięci Męczeństwa i Walki Żydów, gdzie dziś - wśród blokowisk stolicy i ruchliwych ulic - jedynym śladem obecności dawnych mieszkańców są kamienne formy, z których każda przypomina o innej postaci spośród bohaterów getta: o Mordechaju Anielewiczu, Januszu Korczaku, Icchaku Kacenelsonie... Widzieliśmy miejsce, w którym powstańcy z getta, zamknięci w bunkrze przy ul. Miłej, stawiali opór do końca, a wreszcie, ocalając honor, popełnili zbiorowe samobójstwo. Wędrując tak, dotarliśmy na plac Grzybowski, przy którym znajduje się Teatr Żydowski. Z zewnątrz zupełnie niepozorny i nieefektowny; wystarczy jednak przekroczyć próg, by znaleźć się w świecie z obrazów Chagalla, w świecie żydowskich miasteczek z dwudziestolecia międzywojennego.

Zauroczył nas ten świat bez reszty, o czym można przeczytać w dziale Spektakle.

 

Umschlagplatz

 

Ściana Pomnika Umschlagplatzu. Poza napisem

„Ziemio, nie kryj mojej krwi

Żeby mój krzyk nie ustawał”

wyryto tutaj wszystkie imiona, jakie nosili żydowscy mieszkańcy Warszawy idąc stąd w ostatnią drogę. Kilka metrów kwadratowych Imion.

 

Kamień upamiętniający piwnice  (w tle, obecnie kopiec) jednej z kamienic przy ul. Miłej, które zamieniły się w bunkier Żydowskiej Organizacji Bojowej. Broniący się popełnili samobójstwo, ocalając honor.

 

Jeden z wielu pomników pamięci na Trakcie Pamięci Męczeństwa Żydów.

 

A po powrocie, na zajęciach Antraktu urządziliśmy konkurs wiedzy o kulturze i tradycjach żydowskich. Spośród zmagających się z sobą dwuosobowych zespołów najlepsze okazały się Magda Tesko z IIe i Ewelina Siejwa z IIc1. Oprócz tradycyjnych nagród (dobrych ocen z języka polskiego) dziewczyny otrzymały macę - tradycyjne pieczywo żydowskie.

 

 

21 lutego 2012

Podążać za skrzypcową muzyką...

...urzekającą, czasem tęskną i melancholijną, to znów skoczną i żywiołową, któż by nie chciał? A okazja po temu znakomita, bo „Antrakt” wybiera się właśnie na spektakl „Skrzypek na dachu” w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Musical ten powstał na kanwie powieści Szołema Alejchema Dzieje Tewiego Mleczarza. Niecierpliwie czekamy na dzień wyjazdu - 9 marca - i przedstawienie, które łączy się w pamięci niektórych Antraktowiczów z widzianymi przed laty „Opowiadaniami dla dzieci” wg I. B. Singera, utrzymanymi w podobnej, żydowskiej tematyce. A w świadomości wszystkich miesiąc wyjazdu koresponduje z wypadkami marcowymi z 1968 roku. Spektakl będzie dobrym pretekstem, by porozmawiać także o tym.

Zobaczcie, dokąd jedziemy! Tutaj...

 

19 grudnia 2011

Wigilia — czas życzeń prosto z serca

Który to już raz? Spotykamy się przy wspólnym stole i jak zawsze są z nami ci zaprzyjaźnieni od kilku jesieni, i ci, co pierwszy raz kolędy wspólnie śpiewają przy Antraktowym stole. Wsłuchujemy się w gwiezdne szepty, dzieląc się przyjazną myślą, życzeniami i opłatkiem. Krąg nasz poszerza się, choć zacieśnia...

 

 

8 grudnia 2011

Monodram — najtrudniejsza ze sztuk scenicznych

Już po raz dziewiąty zagościły w Suwałkach teatry jednego aktora — odbyły się IX Ogólnopolskie Spotkania z Monodramem, organizowane przez Regionalny Ośrodek Kultury i Sztuki. Do naszego miasta przybywają monodramiści amatorzy (zarówno dzieci i młodzież, jak i dorośli) oraz profesjonalni wykonawcy tej bodaj najtrudniejszej ze sztuk. Monodram bowiem wymaga wchodzenia w różne role przez jednego aktora, utrzymania na sobie uwagi widza, bez możliwości wspomagania wykonawcy przez scenicznych partnerów.

W tym roku wydarzeniami towarzyszącymi były wieczory poetyckie, w wykonaniu znakomitych aktorów Teatru Studio w Warszawie:  Ireny Jun i Wiesława Komasy. Antrakt w niemal pełnym składzie obejrzał wieczór pierwszy pt. „To Miłosz” w wykonaniu Ireny Jun. Ta znakomita (i już, ośmielamy się powiedzieć, zaprzyjaźniona z Antraktem) aktorka spotkała się z nami przez chwilę między spektaklem a dalszą pracą jurora; z satysfakcją prezentujemy wspólne zdjęcie i pamiątkowy (kolejny już w naszej Kronice!) wpis Damy Monodramu. Zdjęcia w zakładce Spektakle.

Niektórym z nas udało się obejrzeć także drugi wieczór, poświęcony poezji m.in. Karola Wojtyły, Zbigniewa Herberta, Cypriana Kamila Norwida, Jana Twardowskiego, Romana Brandstaettera. Doskonały przekaz, doskonałe dzielenie się wyobraźnią i obrazami poetyckimi.

Wiesław Komasa Wiesław Komasa, bohater wieczoru

 

 

23 listopada 2011

Znów Antrakt w podróży

... podobnej do tylu innych i... odmiennej od poprzednich. Z nami bowiem, jak każdego roku, nowi Antraktowicze - grono kółkowiczów poszerzyło się o uczniów klas IB, IC1, ID, IIE, IIC2. Gros składu stanowi klasa II C1.

Zanim jeszcze ruszymy, już spotyka nas przygoda - rodzice Zuzi, którzy odwieźli ją na miejsce zbiórki, cofając autem, uderzają w busika, jakim mamy podróżować (czyżby chcieli zostawić znaki szczególne?). Szczęściem nic złego nikomu się nie stało, tylko nasz autobusik nie tak już piękny jak zazwyczaj.

Warszawa - katedra Warszawa przywitała nas słońcem

wystawa 

Interesująca wystawa uliczna, poświęcona bojownikom o prawa człowieka, przedstawiająca sylwetki działaczy na rzecz wolności myśli, laureatów nagrody im. Andrieja Sacharowa (radziecki fizyk jądrowy, który, widząc skutki własnego wynalazku bomby wodorowej, resztę życia poświęcił propagowaniu idei rozbrojenia i praw człowieka)

 

 

 

W stolicy - inaczej niż w Suwałkach - piękne słońce, tym milej spaceruje się po Starówce. Wstępujemy do katedry św. Jana (uwaga drugoklasiści! To tutaj umieścił część akcji Juliusz Słowacki w Kordianie). Trafiamy wprost do miejsca, w którym rozgrywa się scena spiskowa, czyli do podziemi katedry. To miejsce pochówku kardynała Stefana Wyszyńskiego, pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza, króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i - znów akcent polonistyczny - Henryka Sienkiewicza.

katedra - krypta Miejsce spoczynku ostatniego króla polskiego

 

Po tej wycieczce w przeszłość pora na spotkanie z kulturą XX wieku. Zaglądamy do jednego z naszych ulubionych muzeów - Muzeum Karykatury - by obejrzeć wystawę satyrycznych rysunków (autorów całego świata) gromadzonych przez Eryka Lipińskiego w darze córce Zuzannie. Różne techniki rysowania, różnorodna tematyka, tylko dowcip wciąż ten sam - żywy i inteligentny.

Muz Karykatury - lustro  Muz Karykatury - obrazek

Żarty naszych dziewcząt (Zwierciadło Prawdy...) i jeden z żarcików rysunkowych podarowanych Zuzannie, córce Eryka Lipińskiego.

 

w Muzeum Karykatury - Chciałbym mieć ten skarb... ale jak to zrobić, kiedy wszyscy patrzą?

w Muzeum Karykatury Nasza grupka ogląda film o historii wystawy.

 

Wreszcie - pora obiadokolacji. Niektórzy zaszaleli naprawdę, udając się do lokalu prowadzonego przez Magdę Gessler. No, no, prawdziwa arystokracja!

 

Nieoczekiwane i jakże przyjemne spotkanie z Anią, byłą Antraktowiczką, a obecnie studentką. Zwiedziawszy się jakimiś dróżkami o przyjeździe „naszych”, poprosiła o rezerwację jeszcze jednego biletu i... na chwilę wróciły wspomnienia. Na zdjęciu w „Pożegnaniu z Afryką” wymieniamy nowinki - my o nowym składzie naszej grupy, Ania o fascynujących (niemal wszystkich) wykładach na pierwszym roku filologii polskiej.

 

A po posiłku już tylko rozkosz dla ducha - spektakl w Teatrze Powszechnym „Lot nad kukułczym gniazdem" wg Kena Keseya w reż. Jana Buchwalda

 

Oczywiście zawsze musi nastąpić ten ekscytujący (męską część wyprawy) moment, kiedy dziewczęta urządzają garderobę w autokarze. Tym razem wybraliśmy malowniczą okolicę wjazdu na Most Poniatowskiego.

 

w Muzeum Karykatury

A to nasz nowy fotograf objawiony! Justyna, ogromnie się podciągnęłaś przez ostatni rok. Zostajesz kronikarzem! 

 

Recenzje i niezwykłe zdobycze fotograficzne ze spektaklu - tutaj. Zapraszamy!

 

 

4 listopada 2011

„Lotem” ku stolicy

Nowy sezon teatralny powitamy 23 listopada w świeżo wyremontowanym Teatrze Powszechnym w Warszawie. Na scenie tego teatru obejrzymy adaptację kultowej powieści Kena Keseya „Lot nad kukułczym gniazdem" w reż. Jana Buchwalda.

Dla Teatru Powszechnego to wydarzenie wyjątkowe, przed laty bowiem wystawiano już „Lot..." w reżyserii ówczesnego dyrektora sceny - legendarnego Zygmunta Hübnera. Ów spektakl, z uwagi na silną antytotalitarną wymowę, przeszedł do historii teatru polskiego.

Współczesna adaptacja, wyreżyserowana przez obecnego dyrektora teatru, dostrzeżona została również przez krytykę teatralną. Piotr Ligienza, grający w spektaklu Billy'ego Bibbita, otrzymał nominację do nagrody Feliksa Warszawskiego za najlepszą drugoplanową rolę męską.

Jak zwykle o wrażeniach opowiemy na stronie „Antraktu" już po powrocie ze stolicy.

 

20 października 2011

Między sceną a szklanym ekranem

Jesień. Jak co roku, przybyło nam kilka nowych twarzy (jak miło witać kolejne młode pokolenie!). Jak co roku próbujemy dopasować godziny naszych spotkań do coraz bardziej zagęszczających się obowiązkowych godzin szkolnych w różnych klasach...

Jak co roku wreszcie, rozpoczynamy antykiem, wielkim teatrem greckim i przypomnieniem sobie, jak mówił poeta, „skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy”. Pierwsza inscenizacja w Antraktowej „dziupli” - Antygona w Nowym Jorku wg Janusza Głowackiego.

Cieszymy się też, że do ramówki telewizyjnej „Jedynki” wrócił - w porze możliwej do oglądania! Teatr Telewizji. Obejrzeliśmy już „Moją córeczkę” T. Różewicza z przejmującą kreacją Jerzego Treli, a przed nami, 24 października okrzyczany, realizowany na żywo dla telewizji, spektakl Teatru Polonia „Boska” z Krystyną Jandą. Polecamy - to prawdziwy, gwiazdorski teatr.

A poza tym już zaczynamy, już nieodwołalnie śledzimy strony internetowe warszawskich teatrów w poszukiwaniu interesujących spektakli, które można zobaczyć bez pośrednictwa szklanego ekranu. W końcu - jesień!

 

 

1 października 2011

Nowa odsłona - sezon teatralny rozpoczęty

Griga - taki tytuł nosiło przedstawienie, które z częścią Antraktowiczów udało się nam obejrzeć 1 października 2011 roku w auli PWZS w Suwałkach. Spektakl trójki aktorów Teatru Nowego z Krakowa... z Krakowa! nie zachwycił, szczególnie smakoszy Czechowowskiego teatru... cóż, sztuka wyreżyserowana została na podstawie opowiadań, zatem śmiech był jako-tako uprawniony, choć aż tak często, jak rozbrzmiewał na widowni, mocno dziwił...

Jednak co teatr, to teatr, nawet jeśli realizowany w przedziwnie nowoindustrialnej scenerii auli wykładowej wyższej szkoły zawodowej i nawet jeśli mimika i gestykulacja aktorów wskazują na ich całkowitą niewiarę we wrażliwość widza. Zdarzały się i chwile liryczne (dwie), i śmieszne (trzy), i tylko fragmenty prozy Czechowa ratowały sytuację. Ale... teatr! Antrakt zaczyna czujnie rozglądać się za Prawdziwymi spektaklami wystawianymi na Prawdziwych scenach...

Jako ciekawostkę i przyczynę naszej (a zwłaszcza Pani Prof) radości podaje się do wiadomości, że na przedstawieniu byli licznie obecni BYLI Członkowie Antraktu - ci, którzy swoje gromadki dzieciaków musieli poupychać po rodzinach, aby spotkać się z Melpomeną. Niezmiernie miłe to było spotkanie.

 

 

 3 kwietnia  2011

I wypełniło się - XIX Olsztyńskie Spotkania Teatralne

Ale było, ale było! Nasyceni, choć zobaczyliśmy tylko wycinek wielkiej ilości spektakli, pokazywanych podczas sześciu dni olsztyńskich spotkań z teatrem. Nagadawszy się do syta, opisawszy obejrzane przedstawienia w recenzjach, zamieszczamy drobne przed- (czy raczej: po) smaczki naszego pobytu w Olsztynie.

Zobacz relację i foto!

Olsztyn - razem - baner pantomima

 

W tym roku obejrzeliśmy spektakle:

OSĄD Wrocławskiego Teatru Pantomimy (tryptyk reżyserów: Pawła Kaliny, Pawła Passiniego, Leszka Mądzika)

SZYC Teatru Barakah z Krakowa, reż. Ana Nowicka

BOBOK wg F.Dostojewskiego, Teatr Polskiego z Poznania, reż. Gieorgij Lifanow

LAILONIA wg Leszka Kołakowskiego, Teatr Kana ze Szczecina, reż. Mateusz Przyłęcki

Zachęcamy do poczytania recenzji - tutaj.

 

W tym miejscu szczególne podziękowania składamy naszym sponsorom, bez których nasz wyjazd nie byłby możliwy - przynajmniej nie w takim składzie. Dziękujemy firmom:

SABO - kupujcie farby na Waryńskiego! Stobud to też sklep firmowy.

 

Malow logo

Malow - meble, które nie zawiodą

 

oraz 

Wigierskiej Kolei Wąskotorowej - nic tak nie zachwyci Waszych gości letnią porą, jak przejażdżka zabytkową kolejką po Puszczy Augustowskiej

Euro-Okno - od lat najsłynniejsze okna w regionie

KEY - systemy grzewcze dla każdego domu

 

 

22-27 marca  2011

XIX Olsztyńskie Spotkania Teatralne

Nareszcie! Zbliża się długo wyczekiwane, najbliższe Antraktowiczom, a jednocześnie jedno z najważniejszych polskich wydarzeń teatralnych - podsumowanie mijającego sezonu teatralnego, przegląd najlepszych spektakli wystawianych na deskach teatrów całego kraju. 

Nie w każdym roku udaje się „Antraktowi” wyjechać na ten znakomity festiwal.  Wyprawa ta wiąże się bowiem z dużymi kosztami - dojazd, bilety na 4-5  spektakli, noclegi i koszty pobytu - bo przecież do Olsztyna nie jedzie się na jeden wieczór. Tutaj można zobaczyć wrocławską pantomimę, supraski Wierszalin, szczecińską Kanę, teatry stołeczne, a na deser - starannie dobrane spektakle scen europejskich.

Dlatego już teraz, w lutym, rozpoczęliśmy zbieranie funduszy na ten cel. Przy tej okazji informujemy naszych sympatyków, że członkowie Koła Miłośników Teatru „Antrakt” podejmą się chętnie różnych, niewymagających kwalifikacji prac. Mamy doświadczenie w sprzątaniu hal fabrycznych, paczkowaniu towarów i innych.

Cieszy nas każda suma, która przybliża nas do upragnionego wyjazdu. 

Olsztyn

 

W tym roku zarezerwowaliśmy miejsca na spektakle:

OSĄD Wrocławskiego Teatru Pantomimy (tryptyk reżyserów: Pawła Kaliny, Pawła Passiniego, Leszka Mądzika)

SZYC Teatru Barakah z Krakowa, reż. Ana Nowicka

BOBOK wg F.Dostojewskiego, Teatr Polskiego z Poznania, reż. Gieorgij Lifanow

LAILONIA wg Leszka Kołakowskiego, Teatr Kana ze Szczecina, reż. Mateusz Przyłęcki

 

22 lutego  2011

Z życia (przyszłych) sfer

Co prawda na stronie nie działo się ostatnio wiele, ale w Antrakcie wrze od intelektualnych poszukiwań. Ostatnimi czasy Antraktowicze wiele inscenizacji oglądali na szkolnym sprzęcie, wiele godzin przedyskutowali o antycznym, ale także o współczesnym teatrze.

W międzyczasie podjęto próbę naprawy naszej, kulejącej ostatnio strony internetowej, która, mamy nadzieję, będzie już działała jak należy.

 

7 grudnia  2010
Antraktowa Wigilia

Mam wciąż jeszcze przed oczami tę wigilię Antraktu, gdy w złocistym świetle choinkowych lampek powiewały setki maleńkich, papierowych gwiazdek zawieszonych pod sufitem. Sklepienie było gwieździste zupełnie jak ciemne niebo za oknem. Trzeba było chwili zastanowienia, żeby ówcześni trzecioklasiści (my, IIIC, byliśmy wtedy dopiero w IC) uświadomili sobie, że to ich ostatnia wigilia z Antraktem. To rodziło łezkę sentymentu, ale wątpię, żeby ktokolwiek z pierwszaków odczuwał to tak, jak ci, którzy już odchodzą, którzy wiedzą, że czeka ich matura, a potem jeszcze trudniejsza próba – samodzielnego życia, z dala od rodzinnego domu, w zupełnie nowych warunkach. Łamaliśmy się opłatkiem i życzyliśmy sobie szczęścia, bo dla każdego z nas szczęście oznaczało coś innego.

W tym roku byłam w szkole już na godzinę przed rozpoczęciem kolacji. Wzięłam klucz do sali z portierni, otworzyłam drzwi do ciemnego pomieszczenia. Uderzył mnie gęsty, unoszący się w powietrzu zapach świerkowych gałązek. Tym razem pod sufitem nie wisiały już papierowe gwiazdki, ale świeże, świerkowe gałązki, gęsto obsadzone igłami. Ławki złączono w jeden duży stół, taki prawdziwy, gdzie wszyscy są blisko siebie. Usiadłam na tej z ławek, która w skład stołu nie wchodziła, stała zaś pod ścianą, przy oknie. Zaczęłam już składać serwetki, gdy do sali wkroczyła, ciągnąć za sobą plastikową machinę z płynami do mycia, pani sprzątająca. Rozejrzała się po sali, chwilę dłużej zatrzymała swój wzrok na mnie:

– Tu będzie jakaś uroczystość klasowa? – zapytała.

– Uroczystość – tak, klasowa – niezupełnie. Raczej kółka zainteresowań – odpowiedziałam, gryząc się w język zanim zaczęłabym opowiadać jej o działalności Antraktu. Nie chciałam, żeby pani sprzątająca była kolejną ofiarą moich wywodów, na temat, który, być może, wcale jej nie interesował.

– No, mam nadzieję, że mi tu później posprzątacie, zmieciecie podłogi i ustawicie stoliki. – oznajmiła ostrzegawczo. – Nie chciałabym siedzieć dziś w pracy do nocy. Przyjeżdża moja córka z Londynu, tak dawno się nie widziałyśmy. Chce z nią spędzić trochę czasu.

– Ale chyba nie przyleciała samolotem? Słyszałam, że wszystkie lotniska są pozamykane ze względu na duże opady śniegu – kontynuowałam rozmowę.

– Były. Ale, wie pani, u nich kilka centymetrów śniegu spadnie i już panikują. Nie widzieli, co u nas się dzieje… – Przez cały czas pani sprzątająca nie przerywała zmywania podłogi, więc wcisnęłam się już cała na ławkę pod oknem, żeby jej nie przeszkadzać. – Tylko nie zapomnijcie posprzątać. Tak, trzeba wziąć zmiotkę i szufelkę, w portierni stoją za drzwiami. A córka dziś przyjeżdża, bo wczoraj lotniska na nowo otworzyli. Ale muszę pani powiedzieć, że Anglia jest piękna. PIĘKNA. Byliśmy dwa razy z mężem. Mój mąż nie lubi dużych miast, to taki domator, wolał w domu zostać, ale kiedy już pojechaliśmy, kiedy zobaczył, to i jemu tak się podobało, że nie chciał wracać. Tam jest zupełnie inne życie. ZUPEŁNIE INNE.

Pani sprzątająca musiała skończyć swój wywód, kiedy niebezpiecznie zbliżała się z mopem do sali 202. Stamtąd już się nie słyszałyśmy, więc wróciła i jeszcze długo i bardzo dokładnie myła ten kawałek podłogi przed drzwiami, skąd mogła opowiadać o swoim mężu i dzieciach i wiedzieć, że jej słucham. Potem zaczęli się schodzić młodsi i starsi członkowie Antraktu. Główni młodsi, bo my, którzy tak niedawno dopiero zaczynaliśmy naukę w II LO, kończyliśmy już ten przedziwny etap w życiu zwany szkołą średnią. Zgasiliśmy światło, zebrani w nieco powiększonym gronie, żeby przy świeczkach, wśród zapachu wigilijnych potraw i sianka pod obrusem, życzyć sobie szczęścia, tak jak każdego poprzedniego roku. I jak każdego kolejnego. I wtedy uświadomiłam sobie, co czuli maturzyści sprzed dwóch lat, gdy wiedzieli, że to już ich ostatnia wigilia, ostatni rok w tej szkole, i że teraz wszystko będzie inaczej.

Hania Łozowska

19 listopada  2010
Mewa w Teatrze Narodowym
Nasz pierwszy w tym sezonie spektakl - Mewa w reżyserii Agnieszki Glińskiej. Smakowicie, bo dzień po premierze przedstawienia!

Co prawda, po Mewie Zbigniewa Brzozy w Teatrze Studio na niektórych ta inscenizacja nie zrobiła juz takiego wrażenia, jednak... tekst ten Czechowa, ponadczasowy i niezmiennie, do głębi poruszający, broni się znakomicie.

Zobacz recenzje - Mewa - reż. A.Glińska

Meaw 2010
Przed spektaklem jak zwykle wizyta w Muzeum Karykatury

Mewa 2010
Udało się! Mamy własną kawiarnię w stolicy.
7 lipca  2010

Dla teatru nie ma sezonu ogórkowego!
Pomimo „sezonu ogórkowego” teatr żyje i ma się dobrze, przynajmniej na Suwalszczyźnie. W pełni lata w ogrodach wigierskich trwa Laboratorium dramatu Tadeusza Słobodzianka. W najbliższą sobotę będzie można zobaczyć bardzo ciekawy spektakl „Obcy Król” w reżyserii Aldony Figury. Jest to finał warsztatów „Sztuka dialogu z kościołem”, jakie odbywają się w Domu Pracy Twórczej w Wigrach tego lata. Spektakl traktuje o trudnych losach i zmaganiach z władzą króla Władysława Warneńczyka. W jednej z ról spektaklu
znakomity aktor teatralny i filmowy Zdzisław Wardejn.

Data i miejsce: 10 lipca 2010, godz. 21.00, scena letnia w Ogrodach Wigierskich. Wstęp wolny. Antrakt poleca i zaprasza!

 

 

 18 czerwca 2010

Noc teatrów w Krakowie
Choć obecny Anktakt nie pojechał w tym roku do Krakowa, o tamtejszych aktualnościach teatralnych piszemy...  A to za sprawą naszych dzielnych korespondentów, Antraktowiczów „weteranów”, którzy, już ze studiów, wytrwale kontynuują swoją teatralną pasję. Zapraszamy do czytania najnowszej korespondencji zamiejscowej. Więcej tutaj.

 

 

 26 marca 2010

Obchody Międzynarodowego Dnia Teatru
Udało się! Piątek 26 marca pokazał, że nawet tak mała grupka, w dodatku złożona prawie z samych kobietek i tylko dwóch mężczyzn, może poruszyć całą szkołę i sprawić, że wszyscy odczują magię teatru, który drzemie w każdym z nas…


Pochód teatralnych postaci szturmuje klasy

 

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zorganizowano dwa konkursy: jeden na odgadnięcie, kogo przedstawiają przebrani w kostiumy teatralne członkowie „Antraktu”, drugi – zachęcający uczniów naszej szkoły do przebrania się za dowolną postać teatralną. Wyniki konkursu były bardziej niż zadowalające! Zwycięzcami zostali:

- w kategorii „Przebierz się” – za najciekawszy kostium teatralny – Daniela Stilger, uczennica kl. 2c gimnazjum, przebrana za Goplanę z „Balladyny”.

- w kategorii „Odgadnij postać teatralną” – Anna Górska oraz Anna Wróblewska, uczennice kl. IIIc liceum, które jako jedyne odgadły wszystkie zagadkowe postaci z numerkami, jakie snuły się tego dnia po szkole. A nie było łatwo:

 

Arlekin

Ania Wasilewska jako Arlekin – przewodnik teatralnego orszaku

 

Czarownice z Mackbetha

Czarownice z „Makbeta”, czyli Ania Kordalska, Ola Mackiewicz, Ania Hołdyńska

 

Pani Dulska i Cześnik

Pamela Sinicka i Arek Balcer – urocza pani Dulska oraz Fredrowski Cześnik

 

Edyp i Papkin

Cóż za nieoczekiwana para! Król Edyp (Monika Orłowska) i Papkin – Hania Łozowska (hm, dlaczego z krokodylem? ;)

 

Lady i.. Hamlet

Przerażona sobą Lady Makbet (Agata Granoszewska) i wciąż pełen wątpliwości Hamlet (Bartek Czokało)

 

Goplana

Pani jeziora – Goplana (Natalia Ołów)

 

Stańczyk i Sajetan

Zadumany nad losami Rzeczpospolitej Stańczyk (Martyna Cywińska) oraz Sajetan Tempe z „Szewców” Witkacego (Dominika Rusińska)

 

Na wyróżnienie zasłużyła także – w całości! – klasa IIb liceum, której uczniowie przebrali się za wszystkie możliwe postaci z „Dziadów” Adama Mickiewicza.

Klasa IIb

 

Główną nagrodą w obu konkursach był wyjazd do warszawskiego teatru z KMT „Antrakt”. Zaprosiliśmy zwycięzców do wspólnego wyjazdu, lecz niestety los pokrzyżował nasze plany – z powodu żałoby narodowej spektakl odwołano. Mamy jednak nadzieję, że „co się odwlecze, to nie uciecze”; o kolejnym terminie wyjazdu na pewno powiadomimy zainteresowanych.

W konkursach brało udział łącznie kilkadziesiąt osób. Jak zauważył, podsumowujący konkurs na najoryginalniejsze przebranie, dyrektor Zbigniew Pawłowski, udział w tym konkursie świadczy o umiejętności zabawy i dystansie do samego siebie, a przede wszystkim o dobrej znajomości literatury.

„Antrakt” dziękuje wszystkim uczestnikom za możliwość wspólnej zabawy i gratuluje zwycięzcom.
 

Antraktowicze w Dzień Teatru 2010

 

 

17 marca 2010

Międzynarodowy Dzień Teatru juz wkrótce!

Z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru (który jak wiemy, przypada 27 marca) Koło Miłośników Teatru „Antrakt” zaprasza do udziału w konkursach, które będą miały miejsce w naszej szkole w piątek 26 marca.

 

Pierwszy konkurs odbędzie się pod hasłem

Przebierz się

Należy zaprojektować kostium i przebrać się  za dowolną postać teatralną – bohatera dramatu lub komedii. W ciągu dnia komisja teatralna wyłoni zwycięzcę

– autora najciekawszego kostiumu. 

Osoby, które wezmą udział w konkursie, nie będą w tym dniu odpytywane na lekcjach.

 

Drugi konkurs ma hasło 

Odgadnij postać teatralną

W czasie lekcji odwiedzą Was w klasach tajemnicze postaci  ze sztuk teatralnych. Należy zidentyfikować bohatera (bohaterów) dramatu, podać tytuł i autora oraz epokę, w której powstał utwór.

 

Na zwycięzców obu konkursów czekają specjalne nagrody!

Nagrodą główną będzie wyjazd na spektakl do warszawskiego teatru z Kołem Miłośników Teatru „Antrakt”

 

Konkurs odbędzie się w piątek, 26 marca 2010 roku.

Szczegółów udzielają Antraktowicze. Zapraszamy do zabawy!

 

 

 

25 listopada 2009

Podzielcie się z nami smutkiem,

Podzielcie dobrymi snami,

Podzielcie się z nami jutrem

I tym, co zostało za nami…

A za nami już 15 lat współtworzenia Antraktu. I właśnie z tej okazji planujemy w tym roku wspólną Wigilię wszystkich, którzy kiedykolwiek pracowali w Antrakcie. Spotkajmy się raz jeszcze przy blasku świec i wspólnej kolędzie. Bardzo, bardzo czekamy na Was.

Wigilijna wieczerza rozpocznie się w poniedziałek 21 grudnia 2009 r. o godz. 17.00 w sali 201 naszej szkoły. Jak zawsze niecierpliwie czekam na Was.

opiekun Koła

Ewa Kuczek


Wigilia 2007

Wigiia 2004

Wigilia 2008

Nasze Wigilie… dołóżmy starań, by po tegorocznej Wigilii wszyscy znaleźli się na jednym zdjęciu!

 

 

20 listopada 2009

Aktualności

Zainteresowanym przypominamy, że Antraktowe spotkania odbywają się w poniedziałki po 7. godzinie lekcyjnej w sali 201. Zapraszamy wszystkich, którzy kochają teatr i… dobrą herbatę.

Obecnie poza zgłębianiem wiedzy o teatrze czas upływa nam na oczekiwaniu na VII Ogólnopolskie Spotkania z Monodramem „O Złotą Podkowę Pegaza” które organizuje Regionalny Ośrodek Kultury i Sztuki w Suwałkach w dniach 3-5 grudnia 2009 r. Szczegóły (na co warto pójść!) wkrótce.

 

 

13 listopada 2009

Pierwszy spektakl w nowym sezonie

Nowy rok szkolny rozpoczął się w terminie, jednak dopiero teraz udało nam się wybrać spektakl i zorganizować wyjazd. Po wstępnym rozpoznaniu i burzliwej wymianie zdań nasz wybór padł na „Szczęśliwe dni” wg Samuela Becketta w reżyserii Piotra Cieplaka.

Spektakl obejrzeliśmy w Teatrze Polonia w Warszawie, podziwiając w głównych rolach Krystynę Jandę i Jerzego Trelę. Zarówno aktorstwo, jak i Beckettowski tekst traktujący o sile miłości mimo przemijania, sprawiły, że wszyscy wróciliśmy usatysfakcjonowani. Tym bardziej, ze jeszcze przed przedstawieniem zwiedziliśmy w Muzeum Teatralnym przy Teatrze Wielkim wystawę „Z miłości do sztuki” poświęcona Helenie Modrzejewskiej w stulecie jej śmierci. (o wystawie tutaj.

A nasze recenzje ze „Szczęśliwych dni” tutaj.

 Antrakt w stolicy Nocne barwy stolicy

Przed spektaklemNajbardziej frapujący moment – przed podniesieniem kurtyny

W antrakcie
 W antrakcie

My przed teatrem Po spektaklu

Powrót

W drodze powrotnej jak zwykle, już w okolicach Wyszkowa, zapada absolutna cisza…

 

 

30 marca 2009

Smak herbaty teatralnej

Smak herbaty teatralnej, pitej z prostej, porcelanowej filiżanki, pitej podczas przerwy w spektaklu, pitej w eleganckich korytarzach, w eleganckich strojach, z minami filozofów i wywodami na temat przestawienia, jest smakiem nie do porównania. Może dlatego, że bardziej niż herbatę, pije się fantasmagoryczny klimat Olsztyńskich Spotkań Teatralnych, taki klimat, który zachwyca ciepłem i intelektualnym uniesieniem. I taki teatr piliśmy codziennie z bialutkich filiżaneczek. Oj, delektowaliśmy się nim, gdy był jeszcze gorący i analizowaliśmy go dogłębnie, gdy już ostygł.

A później wracało się do schroniska, nieraz idąc zimnymi, zaśnieżonymi alejkami. I pogrążeni w głębokiej, „pospektaklowej” refleksji unosiliśmy głowy, chłonąc wzrokiem każdy pojedynczy płatek śniegu, rozświetlony ulicznymi latarniami. Brzmi to wszystko nieco lirycznie, ale tak właśnie, przepełnieni liryką, „nalirycznieni” od stóp do głów, czuliśmy się opuszczając progi teatralnej sali.

Jeszcze do niej wrócimy. :) 

Hania Łozowska

We foyer Smak herbaty teatralnej we foyer

Olsztyn 2009
Do kroniki Antraktu wpisuje się Anna Augustynowicz po swoim znakomitym przedstawieniu Wesele wg S. Wyspiańskiego.

Olsztyn 2009
Jak miło znów spotkać wybitne, a przecież znajome i zaprzyjaźnione z nami osobistości świata teatru!

Olsztyn 2009
Nerwowa, lecz przyjemna atmosfera upiększeń się teatralnych

oraz niezapomniane chwile między spektaklami
Olsztyn 2009

Olsztyn 2009

 Olsztyn 2009

27 marca 2009

W teatrze, jak w życiu, nie co dzień są niedziele... (Z. Greń)

Olsztyn 2009

...A dziś właśnie jest taka niedziela — Międzynarodowy Dzień Teatru.  W tym roku nie możemy uczcić tego święta w szkole, ponieważ od paru dni jesteśmy na Olsztyńskich Spotkaniach Teatralnych.

O święcie jednak pamiętamy, a w najbliższych dniach zapowiadamy bliższe spotkanie z teatrem i obchody tego święta w naszej szkole.  Prosimy śledzić aktualności; tymczasem wszystkim miłośnikom teatru, twórcom, artystom, organizatorom, pani Lidii Okuszko z Biura Organizacji Widowni w olsztyńskim teatrze — życzymy wszystkiego najlepszego, radości i satysfakcji z obcowania z teatrem.

3 marca 2009

„Tutaj Łyna się wije, tu się wraca i żyje
w Olsztynie!”
Ol-2009_
Znów się udało! Największa radość teatromanów — nie jeden wieczór, po którym trzeba wracać, och, jak długo wracać... ale parę dni, wypełnionych rozmowami o Teatrze, a każdego wieczoru — magia. Czy można lepiej zaczynać wiosnę?
XVII Olsztyńskie Spotkania  Teatralne  rozpoczynają się 21 marca 2009 roku.  Są przeglądem najciekawszych spektakli scen polskich minionego sezonu.  W tym roku Antrakt obejrzy:
  • SMYCZ Teatru Polskiego z Wrocławia, w reż. Natalii Korczakowskiej
  • KLĄTWĘ Teatru Wierszalin z Supraśla, w reż. Piotra Tomaszuka
  • SŁODKIEGO PTAKA MŁODOŚCI Teatru Wybrzeże z Gdańska, w reż. Grzegorza Wiśniewskiego
  • GŁÓD Teatru Formy Sceny Pantomimy z Wrocławia, w reż. Józefa Markockiego
  • WESELE Teatru Współczesnego ze Szczecina, w reż. Anny Augustynowicz
O wrażeniach poszczególnych dni, spektaklach i spotkaniach opowiemy na bieżąco.


18 stycznia 2009

Tych miasteczek nie ma już...

...a nam jednak dane było je zobaczyć na scenie! Pierwszy w nowym roku spektakl - „Opowiadania dla dzieci” wg I.B. Singera,w reż. Piotra Cieplaka obejrzeliśmy na dużej scenie Teatru Narodowego w Warszawie. To pięknie opowiadana historia przedwojennych żydowskich
miasteczek z ich niezwykle barwnymi mieszkańcami, rabinami, domorosłymi filozofami, krawcami, kowalami, straganiarkami sprzedającymi warzywa.... Nad wszystkim unosiła się mgiełka melancholii i czułości, ale też żydowskiego humoru.
Więcej... - Opowiadania dla dzieci

16 grudnia  2008, Antraktowa Wigilia

Przyszła nareszcie

chwila ciszy uroczystej

Stało się — między ludzi wszedł

Mistrz — Wiekuisty

(C.K.Norwid)

Wigilia 2008

Był stół z dwunastoma potrawami...

Wigilia 2008

Dzielenie się opłatkiem i najcieplejsze życzenia...

Wigilia 2008

I radość z Mikołajowych prezentów

Szkoda tylko, że nie było z nami Antraktowych starszaków. Dziękujemy za telefoniczne życzenia z dalekiego Krakowa!


13 grudnia 2008

I odleciał już skrzydlaty koń, schwytany przez suwalską monodramistkę

Zakończyły się VI Ogólnopolskie Spotkania z Monodramem „O Złotą Podkowę Pegaza”. Tym razem najlepszą w ogólnopolskim konkursie okazała się suwalska aktorka! Grand Prix tegorocznego festiwalu zdobyła Aleksandra Nowosadko za spektakl „Braciszek” wg tekstu Miriam Pressler, w reż. Joanny Łupinowicz, instruktorki teatralnej z Młodzieżowego Domu Kultury w Suwałkach. Oglądaliśmy, jesteśmy pod olbrzymim wrażeniem dojrzałości i warsztatu aktorskiego Oli. Gratulujemy!

Natomiast największą ucztą dla ducha był spektakl towarzyszący festiwalowi – „Filozofia po góralsku” w wyk. Ireny Jun i Wiesława Komasy z Teatru Studio w Warszawie.  Była to ogromna dawka mądrości, wzruszeń i humoru. 

Irena Jun, 2008

Pani Irena Jun składa autograf Antraktowi

Autograf od Ireny Jun

Najwspanialsza - dla nas - dedykacja...

11 grudnia 2008

Szósta wizyta Pegaza w Suwałkach

Już po raz szósty w naszym mieście odbywają się Ogólnopolskie Spotkania z Monodramem „O Złotą Podkowę Pegaza”. W tym roku spektakle jednego aktora będą trwały od 11 do 13 grudnia 2008 r. Szczególnie polecamy prezentacje młodzieży licealnej w piątkowe przedpołudnie, ale przede wszystkim spektakl towarzyszący w wykonaniu aktorów Teatru Studio — niezrównanej (znanej z poprzednich przeglądów monodramów) Ireny Jun oraz Wiesława Komasy.
Spektakl „Filozofia po góralsku” wg ks. Józefa Tischnera odbędzie się w sobotę 13 grudnia o godz. 17.00 w auli PWSZ przy ul. T. Noniewicza 10. Więcej na stronie organizatora: www.rokis.suwalki.pl


27 listopada 2008

„Odejścia” ... po powrocie


Wróciliśmy z naszej pierwszej wyprawy, teatralnej wyprawy „Antraktu” w nowym składzie.  Ale było!


Odejścia 2008
Odwiedzamy Muzeum Powstania Warszawskiego. Z wejściem było trochę kłopotów - bilety grupowe dawno wyprzedane, a żeby zwiedzać indywidualnie, trzeba być pełnoletnim... Zastosowaliśmy zatem uproszczone procedury „adopcji” uczniów przez opiekunów.

Odejścia 2008
Na Krakowskim Przedmieściu synchronizujemy zegarki i ruszamy na spóźniony obiad w podgrupach.


Zbiórka pod Zygmuntem
Po godzinie spotkanie pod Zygmuntem (na Placu Zamkowym).

Odejścia 2008
A po następnej godzinie spotkanie pod... Stefanem.
(Dla nieuświadomionych, Stefan Jaracz jest patronem warszawskiego Teatru Ateneum).

reszcie siedzimy - w pierwszym rzędzie! Gasną światła i...
 spektaklu zobacz tutaj - Odejścia

17 listopada 2008

Teatr - od teraz również korespondencyjnie 

Mamy nowe wydarzenie! Od początku istnienia Antraktu dzieje się tak, że kolejne roczniki odchodzą.. odchodzą... Trafiają do wielkich studenckich miast i prawdziwych teatrów. I - co jest najpiękniejsze i tak bardzo promienne pośród małych tęsknot za Nimi - piszą o tym, co obejrzeli, już na miejscu, w Krakowie, Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu. 
Z wielką radością zapraszamy na nową odsłonę - stronę naszych nieoczekiwanie dorosłych Antraktowiczów. Sami dobierają  repertuar i piszą o tym, co zobaczyli i co, ich zdaniem, warto zobaczyć. Mamy nadzieję, że w naszych teatralnych podróżach zajrzymy kiedyś na rekomendowane przez nich przedstawienia.
Zapraszamy na stronę Korespondenci donoszą!

4 listopada 2008

Były prezydent dramaturgiem? 

Jak się okazuje, nie ma w tym niczego zaskakującego. Oto bowiem były prezydent Czechosłowacji (1989-1992) i Republiki Czeskiej (1993-2003), uznany twórca dramatów, Vaclav Havel, napisał kolejną sztukę - Odejścia (wydanie polskie: Dialog, 2008). Na podstawie tego dramatu Teatr Ateneum w Warszawie przygotowuje spektakl w reżyserii Izabelli Cywińskiej. Premiera odbędzie się 14 listopada, a już cztery dni po niej, 20.11.2008 - Antrakt w swym (również premierowym) składzie - zamierza obejrzeć to przedstawienie!

W obsadzie spektaklu między innymi Danuta Szaflarska, Barbara Horawianka, Piotr Fronczewski, Krzysztof Tyniec, Marian Opania, Maria Niklińska.

Mamy nadzieję na niezapomniane wrażenia i bliski kontakt z tą doborową obsadą. Zdobyliśmy miejsca w pierwszym rzędzie!

Jak zwykle, o wrażeniach czytajcie po naszym powrocie.

październik 2008

Miłośnicy teatru 

Szczególny rodzaj widzów. Nieprzypadkowych, nie byle jakich, nie od święta czy nie daj Boże przymuszonych rozkazem szkolnym bądź wojskowym - ale zakochanych entuzjastów. Miłośnicy owi (...) żyć bez teatru nie mogą jak bez osoby ukochanej. Śledzą życie teatralne, o przygotowywanych premierach wiedzą tygodnie naprzód, znają na pamięć nazwiska, czytają recenzje (..). Czasami zrzeszają się w rozmaite Koła bądź Kluby Miłośników Teatru, wybierają wspólnie na premiery, potem spotykają się i dyskutują.

Tak Tadeusz Nyczek w swoim Alfabecie teatru definiuje hasło „Miłośnicy teatru”. Z radością informujemy, że z nowym rokiem szkolnym rozpoczęła się kolejna odsłona naszej przygody z teatrem w Kole Miłośników Teatru Antrakt. W tegorocznych planach mamy, jak zwykle, wyjazdy na spektakle teatrów stołecznych i nie tylko, pospektaklowe dyskusje, spotkania z aktorami.

Jest nas szesnaścioro, w tym 10 nowych twarzy. 

Antrakt 2008

Jeszcze nie wszyscy nowi Antraktowicze zdążyli na inicjalną sesję zdjęciową. Ale - pierwsze koty za płoty!

 

Mamy też - i to jest niezwykła nowość naszego Koła - Korespondentów nieomal z zagranicy. To nasi absolwenci, którzy już w pierwszych dniach rozpoczynającego się roku akademickiego pobiegli do TAK BLISKICH już teatrów i słali smsy, listy na Naszą Klasę... powiadamiając o nowościach z pierwszej ręki.

Uwaga - wszyscy chętni - w tym roku szkolnym Antrakt spotyka się w każdą środę o godzinie 14.30 w anktraktowej dziupli, czyli w sali 201. Wszystkich chętnych, którzy dotąd nie wiedzieli o naszym istnieniu, a nie wystarczają im gry komputerowe, lektura komiksów czy filmy akcji, lecz uważnie wsłuchują się w siebie i innych - serdecznie zapraszamy. Dołączcie do nas!

 

czerwiec - wrzesień 2008

 

Taki to już mój los będzie,
takie to juz miłowanie.
Przywitanie, pożegnanie,
pożegnanie, wspominanie...
(J.Tuwim)

Skończył się kolejny rok szkolny, kolejny sezon pracy w Antrakcie. I jak co roku o tej porze, snuje się wokół mnie ten melancholijny smuteczek, który towarzyszy zwykle pożegnaniom z kimś bliskim i ważnym.  Tego roku ów smuteczek czuję jeszcze intensywniej, bo w czerwcu przyszło mi rozstać się z kolejną grupą Antraktowiczów - maturzystów. A grupa to dla mnie szczególna - sześć wspólnie spędzonych lat to przecież niemało dni. A każdy z nich miał smak wyjątkowy, wszak „największym urokiem świata jest urok drugiego człowieka” (M. Dąbrowska). Każdego dnia na nowo mogłam cieszyć się, że dookoła mnie tylu ciekawych, wrażliwych ludzi. Każda z Antraktowiczek - Absolwentek - to odrębny, piękny, bogaty świat.

Za to, że zostałam do niego zaproszona, że mogłam go stopniowo odkrywać na wszystkich antraktowych spotkaniach, wspólnych wigiliach, wyjazdach i spektaklach, za wszystko, czego się od Was nauczyłam, wreszcie za to, że dzięki Wam wciąż na nowo wierzyłam w sens swojej pracy, DZIĘKUJĘ Wam, Antraktowicze. Życzę pomyślnych wiatrów gdzieś tam, w studenckim, dorosłym życiu.

pożegnanie maturzystów

 Pomyślnych wiatrów, dziewczyny i chłopaki!

Edward Stachura mówił:

Cokolwiek między ludźmi kończy się, znaczy - nigdy się nie zaczęło. Gdyby prawdziwie się zaczęło, nie skończyłoby się...  Wierzę, że nigdy się nie skończy, bo prawdziwie się zaczęło.

Ewa Kuczek

opiekun koła

 

kontakt z redakcją oraz budowniczym strony: antrakt@op.pl

© Antrakt 2005 - 2012